no to tak: jestem z wykształcenia psychologiem, ale psychologiem w stereotypowym tego zawodu znaczenia nie chcę być i nie będę.
Prywatnie jestem żoną takiego jednego i matką takiej Zośki (fajna dziewczyna:) kumata i uśmiechnięta nawet)
A bloga prowadzę, bo czasem dziwne rzeczy widzę i słyszę. Od czasu do czasu i refleksję głębszą jakąś mam. No więc jako totalna ekstrawertyczka dzielić się tym chcę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz