wtorek, 25 sierpnia 2009

wtorek, 18 sierpnia 2009

myszokur

nie ma jak paint:>

17-08-2009

wojna światów normalnie.
w nocy była wyjebiaszcza burza.
zoś spała z nami w łóżku, bo myśleliśmy, że się boi, a ta małpa zaczęła się bawić. w ten oto sposób wyjęła mi kolczyka z nosa - nie mogę go znaleźć
byłam w kinie na control o joy division, a potem na c.r.a.z.y. dobre dobre. zwłaszcza pan marc-andré grondin. ja pierdole, ale ciacho. tyłek na miejscu normalnie uch. dawno nie miałam takich podniet w kinie:>

16-08-2009 szósty dzień odmiennego stanu świadomości

tym razem na spokojnie, bez ekscesów.
po tym maratonie padam na ryj
zostawiliśmy pierwszy raz w życiu zochę z opiekunką na wieczór
rano wyrżnęły jej się pierwsze zęby - dwie dolne jedynki
następnego dnia kończy równo 8 miesięcy.
za szybko ten czas leci

15-08-2009 - piąty dzień odmiennego stanu swiadomosci

pojechałam tylko z bartem i zocha po aparat do aś. skonczylismy pod mostem:>

jakby kto nie wiedział to jest wisła, a tam w oddali poniatowski most
a tu widok z poniatowskiego - nie majne zdjęcie, ale zrobione mniej więcej w tym samym czasie:>

i wszyscy razem!
wieczorem, już bez małżonka, poległam w meduzie z aś. lucki sraki pierwszy raz po prawie 3 tygodniowej przerwie

gin'n'tonic. naturalnie

a potem był lemon, mój mózg na kablu i goście twierdzący, że jestem z u can dance. ja pierdole! przecie z taką nadwagą to ja się nadaje do u can't dance:>

14-08-2009 - czwarty dzien odmiennego stanu swiadomosci

po butelce szampana akcja reaktywacja. kawa...
moje boskie nowe buty... już zepsułam sobie obcasy
muffiny again... chyba nie zrobię ich przez jakieś pół roku
i dalej pijemy... soczek z wódką, potem był gin'n'tonic, ale to już gdzieś indziej i w urozmaiconym towarzystwie

niedziela, 16 sierpnia 2009

14-08-2009 poranny muffinek


w kształcie czekoladowej waginy

13-08-2009 piłam


tak w ogóle piję od wtorku... w środę też piłam na polach... niby miałam perseidy oglądać. nie wyszło. w czwartek też piłam, z dziewczynami. miał być babski poker, szampan i muffiny czekoladowe. skończyło się na winie z fantą, caiphirinii, moim laptopie (który też z nami pił) i muffinach...

11-08-2009

druga rocznica z moim defektem na legalu

6-08-2009 stosunek z misiem nieokreślony

... ma moja córka. lubi z nim sypiać. nogi jak zwykle rozłożone jak na imprezę:>

2-08-2009 o

czekaliśmy na podwórku na dziewczyny. no i chcieliśmy usiąść w takiej altance a tu... nagle baby z wózkami biegiem "te miejsce jest zajęte"... widać nie siedzenie z babami na podwórku procentuje brakiem możliwości siadania pod altanką... altanka jest dla wybranych:> ech czemu nie jestem typową kurą domową:>

1-08-2009 nie tylko mam talent do robienia dzieci, ale i dekoratorski:>

nudziło mi się i leżałam sobie na łóżku i opalałam nogi... no

sobota, 15 sierpnia 2009

14-08-2009 ja pierdole. nudna jestem. dziecko again

bachor zasną





później się obudził, a potem obrócił się na brzuch i znowu zasnął

i się znowu obudził i zaczął szaleć









może jestem nudna, ale lubię patrzeć jak śpi