wtorek, 18 sierpnia 2009

15-08-2009 - piąty dzień odmiennego stanu swiadomosci

pojechałam tylko z bartem i zocha po aparat do aś. skonczylismy pod mostem:>

jakby kto nie wiedział to jest wisła, a tam w oddali poniatowski most
a tu widok z poniatowskiego - nie majne zdjęcie, ale zrobione mniej więcej w tym samym czasie:>

i wszyscy razem!
wieczorem, już bez małżonka, poległam w meduzie z aś. lucki sraki pierwszy raz po prawie 3 tygodniowej przerwie

gin'n'tonic. naturalnie

a potem był lemon, mój mózg na kablu i goście twierdzący, że jestem z u can dance. ja pierdole! przecie z taką nadwagą to ja się nadaje do u can't dance:>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz